Freitag, 18. Juli 2014

...serce rycerza...

...gdyby mogla mu sie tak zawierzyc, nie myslec czy to dobrze czy zle, co robi i co mowi, czy mu sie podoba czy nie, czy za to bardziej  ja bedzie kochal czy znienawidzi na zawsze. Gdyby zawsze byl, dla niej albo dla innych, ale zeby byl... i zeby glupot nie gadal. Bo jak ma mu oddac siebie, swoje serce, mysli, slowa, cialo... Jesli on nie bedzie wiedzial co ma z tym zrobic. Ona oddaje, bo ma za duzo, czasu albo milosci. A moze po prostu nie wie sama co z tym poczac. To oddaje, zeby miec spokoj. I wcale nie chce nic spowrotem. Chce tylko by to przyjal...

Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen