Samstag, 16. März 2013
...smak zycia...
Znow nie mogla sie nadziwic jak wiele zmienilo sie w jej zyciu, dlaczego czuje sie teraz tak bardzo inaczej, czemu kiedys zyla szczegolami, czemu tak przyziemne byly jej mysli, czemu tylko zlo widziala, czemu pragnela ciagle czegos innego. Tylu rzeczy jej wtedy brakowalo: usmiechu, wierszy, listow, ksiazek, muzyki, przyjaciol... A wlasciwie magii tego wszystkiego. Szczegolnie magii muzyki. Choc sie otaczala nia, nie byla to jej muzyka. Nie umiala sie w niej wyrazic. Nie znala swej muzyki. Dopiero, teraz gdy poznala siebie, poznaje naprawde zycie. Wie teraz, co do niej nie pasuje... Probuje, smakuje i od razu wie. Jakie to nagle proste. Jakie przyjemne. Teraz wie czego chce..
Abonnieren
Kommentare zum Post (Atom)
Keine Kommentare:
Kommentar veröffentlichen