Samstag, 9. März 2013
...byc Aniolem...
Chciala byc takim Aniolem na ziemi, jednym z tych, ktore przychodza na swiat, by leczyc gorzkie dusze i zimne serca. Widziala jak latwo potrafi je przemieniac, nic wyjatkowego przy tym nie czyniac. Dzialo sie samo. Wracalo do niej wszystko ze zdwojona sila i czerpala z tego zrodla nizwykla radosc. Z czasem jednak zauwazyla, jak latwo ludzkie serca myla sie, zakochujac sie zbyt szybko. Co drugie z nich nalezalo do mezczyzny i nie mogla ich wykluczyc. Ale nic wiecej nie mogla im dac, bo nie chciala unieszczesliwic kolejny raz. Sama odebrala sobie prawo do milosci. Tej milosci laczacej mezczyzne i kobiete, niewidzacej, nieslyszacej, niemyslacej, tej najbardziej raniacej... Musiala pogodzic sie z ta smutna strona swej anielskiej misji.
Abonnieren
Kommentare zum Post (Atom)
Dieser Kommentar wurde vom Autor entfernt.
AntwortenLöschenJej pisz bo robisz to naprawdę w znakomity sposób :)
AntwortenLöschenTo o Was błagałam dzisiaj... gdy płynęły łzy. Następny post jest napisany specjalnie dla Was
AntwortenLöschen