Freitag, 22. Februar 2013

...ach ta natura...

Kiedys dawno postanowila, ze bedzie pomagac ludziom. Juz zawsze miala wrazenie, ze widzi i rozumie wiecej, byla gotowa w kazdej chwili pomoc, jesli ktos sie zagubil. Serce jej sie radowalo, gdy slyszala dziekuje. Myslala, ze wlasnie po to zyje. Z czasem jednak zapominala o tym. Moze za malo bylo w kolo niej ludzi, ktorym mogla pomoc. A moze nie chcieli? Wiec zapomniala jak sie pomaga. Bylo jej coraz ciezej. Popadala w ten sam schemat. Zamieszkala w zimnej i ciemnej krainie i wciaz potykala sie o kamienie.. jak wszyscy wkolo niej. Myslala wtedy, jakie zycie jest ciezkie.Gdy inni opowiadali o tym jak im zle, potrafila sie tylko przekrzykiwac. Teraz moze ich dzieki temu lepiej zrozumiec. Dzis znow moze pomagac i bardzo cierpi, gdy slyszy o tych wszystkich zlych rzeczach. Wie, ze tak nie wiele trzeba, zeby zycie wielu ludzi sie odmienilo, wie, ze wszystkim byloby latwiej, ale wie tez, ze czasem trzeba bardzo bardzo wiele, zeby sie cos zmienilo, a czasem to po prostu niemozliwe... bo oni nie chca. I musi to uszanowac...

Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen