Donnerstag, 21. Februar 2013
...taka ona...
Skad ona ma tyle energii? Pytali wszyscy dookola. Sama sie pytala czasem. Czarodziejka czerpala energie z kosmosu, a ona... Nie wiadomo skad. Moze z przewodnikow elektrycznych. Juz zawsze lubila urzadzenia elektryczne. Cokolwiek sie psulo chciala zaraz rozbierac i naprawiac, miala to po ojcu... Raz, ze nie umiala zrozumiec, jak to jest, ze nagle cos nie funkcjonuje, dwa, ze skoro funkcjonowalo, to musi znow funkcjonowac. I w ogole nie miala cierpliwosci. Jak to, trzeba teraz czekac na technika? Tak po prostu stac i czekac? To nie dla niej... Wiele elektrycznych urzadzen nawet nie potrafila zrozumiec, ale za to swietnie umiala wykorzystac prawa fizyki, z ktorych korzystaly. Wezmy taki akumulator, co sam sie laduje. Niesamowite, nie? Ona tez byla jak akumulator, wciaz naladowana, pozytywna energia oczywiscie. Nie raz slyszala, jak pytali, jak ona to robi, skad bierze sile na to wszystko, co sie zdarzylo, i nie narzeka, i usmiecha sie.. Tego sama nie wiedziala, ale katalizator, ktory pewnego dnia przyszedl jej na mysl swietnie tu pasuje. Podobnie wiele laczy ja ze wzmacniaczem. Tak jak on lubila przesadzac, nie kwiatki, lubila przesadzac uczucia, przezycia, zdarzenia, itp. Zawsze opowiadala z pasja, lubila sie podniecac, podziwiac, zatracac, potrafila sluchac jednej piosenki bez przerwy, w gosciach zjesc osiem ciastek naraz, czyli wszystkie, albo stac i gapic sie na cos, co nikomu nie wydalo sie nawet interesujace, a dla niej bylo odkryciem... Zawsze miala na wszystko ochote i z wszystkiego byla zadowolona. Po prostu ona...
Abonnieren
Kommentare zum Post (Atom)
to właśnie stąd ta energia.
AntwortenLöschenz tego że ją oddajesz otoczeniu. tym że jesteś jaka jesteś.
ile dajesz - tyle dostajesz.
dziękuję że wspomniałaś czarodziejkę. na szczycie szklanej góry pada śnieg. a ona się teraz uśmiecha. choć chwilę temu było jej smutno.
widzisz jak to działa?? ;)
Dziekuje Ci za Twoje slowa, wlasnie dostalam wiecej niz dalam...
AntwortenLöschen